sobota, 17 czerwca 2017

Znów huśtawka pogodowa. Raz słoneczko, raz deszcz. Ponieważ  siedzenie w domu to przymus, powstało kolejne biscornu. Tym razem w innym kształcie ale w  moim ulubionym kolorze :)
Robienie dziś zdjęć to istne wyzwanie. W domu nic nie wychodziło. Okazało się,że najlepszym tłem jest ściana  bloku na balkonie :)




czwartek, 1 czerwca 2017

W zimową wiosnę, kiedy z przymusu trzeba było zostać w domu, bo działeczka zasypana była śniegiem, z nudów wyhaftowałam takie nieduże biscornu. Teraz udało mi się je nareszcie zeszyć w całość i wypełnić wkładem. Zastąpi mi kilkudziesięcioletnią poduszeczkę na igły, gdyż naprawdę się wysłużyła przez tyle lat.



Musze przyznać,że spodobała mi się ta forma hafciku i na pewno do niej jeszcze wrócę w najbliższym czasie.