sobota, 30 stycznia 2016

Chusteczniki - coś praktycznego,coś co zawsze w domu może się przydać.

Nie tak dawno miałam okazję do zrobienia komuś odrobiny przyjemności.A że z natury jestem osobą praktyczną, to długo się zastanawiałam, co by to mogło być, co by nie stało bezużyteczne, lecz było w stałym użyciu.
Doszłam do wniosku, że taką rolę z powodzeniem może spełniać chustecznik.
Obdarowanej - jak mnie zapewniła - podobał się.
Ja też jestem zadowolona, szczegolnie,że całkiem nie najgorzej wyszła mi ta kapryśna część pracy - spękania :) Wybór motywu róż zwycieżył z innymi bo jest na ogół przez większość kobiet dobrze tolerowany :)


czwartek, 28 stycznia 2016

Zdekupażowane drewienka jako zakładki do książek

Od dziecka uwielbiałam czytać, ale nigdy nie używałam przy czytaniu zakładek. Zawsze zaznaczałam miejsce aktualnego czytania czyms przypadkowym. Nieraz - w okresie szkolnym, była to linijka, ekierka lub kartka papieru, a potem tez różnie łącznie np. z kawałkiem wełny, jakąs pocztówką lub kawałkiem urwanej gazety. Zakładki, jeśli nawet miałam ciagle mi gdzieś ginęły. Dlatego z niejakim dystansem zabrałam się do zdekupażowania drewienek jako zakładek. Okazało się, że są chętnie używane przez moich bliższych i dalszych członkow rodziny i to nie koniecznie płci zwanej zwyczajowo piękną :). Oto kilka z nich.

Te były pierwsze 





Uważam,że zakładka powinna coś wyrażać nie tylko obrazkiem, a więc rewers to sentencje lub cytaty.



Ponieważ rodzina nasza dość liczna, więc przed Mikołajem i Gwiazdką trzeba było znów zrobić parę zakładeczek co by mieć jakiś drobiazg do paczki mikołajkowej lub  pod choinkę. Tym razem pałeczkę przejęła córka i to ona w większosci jest ich wykonawczynią.
 





















niedziela, 24 stycznia 2016

Podsumowanie BN 2015

Czas juz kończyć wątek Bożego Narodzenia, bo mnie przy nim Wielkanoc zastanie :)
Zastanawiałam się czy jeszcze przynudzać, ale doszłam do wniosku, że pokażę jednak  parę bombek na naszej choince wiszacych, a nieprezentowanych wczesniej.























Oczywiście bombki, oprócz choinki trzeba również prezentować w innych miejscach mieszkania jako dekorację. Służy temu zazwyczaj jakiś stojaczek. Córka zrobiła sobie taki :


Oprócz typowych dekupażowych bombek  z przyklejoną serwetką lub papierem ryżowym próbowałam też transferu. Poniewaz mam drukarkę laserową mono, wydrukowalam  motywy czarno-białe na papierze i zrobiłam  transfer.
Do ozdobienia wykorzystałam tez pastę strukturalną i farbę akrylową z efektem metalu. Oto co mi wyszło.




To nie mój jedyny eksperyment bombkowy w tym roku. Zresztą nie jestem tu odosobniona  ani prekursorska bo wiele juz tego typu bombek powstało.


Jak widać nie jest to dekupaż choć farba akrylowa, klej i lakier są w użyciu, ale zamiast serwetki lub papieru przyklejana jest koronka - gipiura. Niestety stojaczek mój nie jest tak ładny jak córki, bo zabrakło na niego czasu do skończenia. No ale nic straconego. Będzie co robić przed następnymi świętami.
Ponieważ nastrój w święta tworzą nie tylko choinka, zawieszki, bombki, ale i inne detale więc ozdobiłam dla siebie i najbliższych, kilka świeczek. Niestety zdjęcia mam tylko czterech. Oto one :



Rowniez tealigt-y dostały  nowe osłonki. Po raz pierwszy wykorzystałam farbę z efektem szkla mrożonego.
 


Prostym sposobem na ozdobienie słoiczka, szklaneczki jest koronka przyklejona na klej do decupażu lub zwyczajny wikol  lub nawet magic.





Efekt w trakcie palenia tealigta w takim lampioniku jest bardzo przyjemny. Zdjecie tego nie oddaje, gdyż nie wyłapuje tego migotania światła pomiędzy koronkowym wzorem oraz cieni jaki jest rzucany na otoczenie.





No i na koniec. Wiadomo że Swięta Bożego Narodzenia bez aniołów nie mogą się obejść. Jedni robią je na szydełku, a moja corka ozdobiła aniołki- drewienka.

Mały jako ozdoba -zawieszka na choinkę


I dwa stojące ozdobione dodatkowo crakiem dwuskładnikowym.





Mam nadzieję,że nasze Bożonarodzeniowe dekoracje znajdą uznanie  w oczach 
oglądająch, choć słowami krytyki konstruktywnej też nie pogardzę. Pozdrawiam ciągle zimowo, bo u mnie dziś śnieg i -12.
Ale mam nadzieję na szybką wiosnę.  No tak po feriach. Niech dzieciaki się nacieszą śniegiem, sanną i jazdą na nartach.