Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 maja 2019

Kwiecień - Hafty i przysłowia

Muszę stwierdzić, że czwarty miesiąc zabawy ogłoszonej przez Splocika "Hafty i przysłowia 2" był trudny, jeśli idzie o interpretacją przysłów haftem. Poszłam więc po najmniejszej linii oporu i wybrałam przysłowie drugie

"I na starym krzaku róże kwitną"

Niewątpliwie, zaważył tu też fakt,że uwielbiam róże. I te żywe, pachnące i te malowane pędzlem lub nitką.

Bałam się,że nie zdążę,bo hafcik nie należy do najmniejszych, ale akurat w m-cu kwietniu było na tyle dni chłodnych, które spędzałam w domu, że pomimo świąt, które na trochę wyłączyły mnie z haftowania, wyrobiłam się w terminie.
Na razie niestety hafcik trafi do szuflady i przejdzie okres leżakowania do momentu, aż  mu znajdę odpowiednio długą ramkę.

sobota, 25 marca 2017

Róża na urodziny

Taka sobie haftowana karteczka powstała z okazji urodzin wnuczki- zaznaczam już dorosłej, aby nie było,że za poważna :)


środa, 3 lutego 2016

Moje i tylko moje, bo zdobią moje ściany.

Jak wcześniej wpomniałam, pierwsze moje hafciki nie należą do mnie. Dlatego też szybciutko zaczęłam haftować następny, z postanowieniem, że będzie tylko mój i zawiśnie u mnie na scianie.Lubię słoneczniki, więc mój pierwszy obraz miał być z tymi kwiatami. W pierwszej wersji miały to być słoneczniki Van 
Gogha. Jednak gdy zobaczyłam słoneczniki Moneta zmieniłam zdanie. Wydają mi się bardziej realistyczne, a ja preferuję realizm.








Ten obraz od razu przykuł moją uwagę, gdy go w gazetce pożyczonej od koleżanki zobaczyłam. Bardzo go lubię,choć gdy go haftowałam to miałam mieszane uczucia jeśli chodzi o tło.
Teraz często lubię przystanąć przed nim, popatrzeć i zaraz poprawia mi się humor. Być może, te słoneczniki tak "słonecznie "na mnie działają.

Następne moje też były kwiatowe. 

Do  wyhaftowania następnego obrazka  "Martwa Natura z różami i kaprifolium " Johanna Laurentza zainspirowała mnie dostrzeżona  u szklarza ramka.




A ponieważ ramka już z obrazem jeszcze bardziej mi się podobała więc szybciutko zabrałam się za haftowanie następnego obrazu, tym bardziej,że miałam wolne miejsce na ścianie