Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2019

Hafty i przysłowia 2- październik

Przysłowie  mówi " Lepiej późno niż wcale".
Ale to nie jest żadne z przysłów przedstawionych przez Splocika do interpretacji haftem w m-cu październiku.
To ja staram się wytłumaczyć z opóźnienia w realizacji październikowego zadania.

Wyzwanie jakie postawiła przed nami Splocik w październiku to przełożenie na haft  następujących przysłów

1. Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność, i daje więcej światła.

2. Woda w rzece płynie, nie czekając na tego, który ma   pragnienie.

Wybrałam przysłowie pierwsze. Muszę przyznać że trochę z potrzeby chwili. Wnuczka ma roczną córeczkę, dla której już od dawna, codziennie wieczorem, czytają na zmianę z  mężem bajkę. Ponieważ Oliwia - bo tak ma na imię prawnuczka - coraz więcej rozumie i bardziej świadomie reaguje na różne rzeczy, wnuczka poprosiła mnie o wyhaftowanie dla niej zakładki do książki.
Wiadomo, że na takiej zakładce musiało się znaleźć coś co przyciągnie uwagę małej.
Ponieważ pamiętam ile śmiechu i radości sprawiali moim dzieciom, a potem wnuczkom  bohaterowie bajek Disneya, więc padło na jednego z nich.  Kaczorek jest postacią barwną i kolorową, co  nie jest bez znaczenia jeśli chodzi o tak małą osóbkę i jej postrzeganie świata, więc mam nadzieję, że kolorowa zakładka przyciągnie jej uwagę. Zapewne nie będzie to jedyna zakładka jaką będę miała przyjemność dla niej wyhaftować. :)
A oto "uśmiechnięty od ucha do ucha" ( czy kaczki mają uszy ?) Kaczor Donald












czwartek, 5 września 2019

Sierpniowe przysłowia

Jakoś, pomimo upałów i przebywania całymi dniami na działce udało mi się w tym miesiącu wygospodarować  parę godzin na realizację zadania z zabawy u Splocika Hafty i przyslowia 2 seria - sierpień.
Jak zwykle przysłowia były dwa
1. Póty komar koło głowy brzęczy, póki niedźwiedź łapy nie podniesie.

2. Rozlanej wody nie zbierzesz z powrotem.

Postanowiłam zilustrować przysłowie pierwsze. Niedźwiadek jest. Są drzwi, za którymi się czai  i jeśli się umówimy,że serduszka imitują brzęczące komary, to ilustracja będzie pełna, choć może nie do końca prawdziwa. :)
Tak to powstała kolejna zakładeczka, których - moim zdaniem - nigdy za wiele.





czwartek, 1 sierpnia 2019

Lipiec - Hafty i przysłowia

Tym razem udało mi się wziąć udział w lipcowej edycji zabawy u Splocika "Hafty i przysłowia"
Do wyboru były jak zwykle dwa przysłowia:

1. Nawet dobre pióro kleksy robi.
2.Otwierajmy oczy sami, zanim inni nam je otworzą.

Wybrałam przysłowie pierwsze. Dlaczego ? Z prozaicznego powodu. Od wielu lat w moich zbiorach miałam schemat, który obiecywałam sobie wyhaftować,aby wypróbować jak to się haftuje na kanwie plastikowej. Nawet kanwę taką zakupiłam i leżała sobie w szafce, czekając na swój czas, ale zawsze go brakowało, bo było coś pilniejszego. Teraz nadarzyła się okazja i jest - pióro jako zakładeczka. Kleksów co prawda nie robi, za to pomaga w czytaniu.



Z efektu jestem zadowolona i chyba coś jeszcze na takiej kanwie wyhaftuje.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Zabawa u Splocika - Marcowe przyslowia.

Ostatnio permanentnie ścigam się z czasem. Jeśli uda mi się na chwilkę go dogonić, to znów mi umyka. No, ale udało się. Co prawda z jednodniowym poślizgiem, ale zrobiłam.
Z dwóch przysłów

1. Fortuna kołem się toczy; temu tyłem, a temu zajrzy w oczy.
2. Gdzie bocian na gnieździe, tam piorun nie uderzy.



wybrałam przysłowie pierwsze. Podobno szczęściu trzeba pomagać, a więc i pomocne  w tej sytuacji wszelkie fetysze oraz symbole obrazujące powodzenie, szczęście, pomyślność. Ja wybrałam ich aż 4 i ubrałam w nie zakładkę.
Podaruję ją wnuczce, która w tym roku zdaje maturę. Wiem,że ważna jest nauka i odpowiednie przygotowanie się, ale odrobina szczęścia też nie zawadzi.




Żeby nie było wątpliwości o co chodzi, a także, aby rewers zakładki nie był pusty umieściłam na nim treść przysłowia.



sobota, 20 lutego 2016

Karteczka dla Julii

Tydzień temu ktoś na FB udostępnił linka do strony 

"Julka ma marzenie - dostać jak największą liczbę kartek urodzinowych"


Stronkę podałam dalej, ale też zobowiązałam się zrobić dla Julki karteczkę. 
Słowa dotrzymałam :)
Oczywiście karteczka jest na miarę moich możliwosci, wykonana haftem matematycznym. Wzór przerobiłam osobiscie ze znalezionej w necie kolorowanki.
Mam nadzieję,że sprawi Julce choć troszkę radosci.



Do karteczki dołączyłam zakładeczkę- deseczkę,wykonaną techniką dekupaż.
Na zdjęciu awers i rewers



Na zakończenie informacja. Jest jeszcze tydzień czasu. Można dołączyć :)

czwartek, 28 stycznia 2016

Zdekupażowane drewienka jako zakładki do książek

Od dziecka uwielbiałam czytać, ale nigdy nie używałam przy czytaniu zakładek. Zawsze zaznaczałam miejsce aktualnego czytania czyms przypadkowym. Nieraz - w okresie szkolnym, była to linijka, ekierka lub kartka papieru, a potem tez różnie łącznie np. z kawałkiem wełny, jakąs pocztówką lub kawałkiem urwanej gazety. Zakładki, jeśli nawet miałam ciagle mi gdzieś ginęły. Dlatego z niejakim dystansem zabrałam się do zdekupażowania drewienek jako zakładek. Okazało się, że są chętnie używane przez moich bliższych i dalszych członkow rodziny i to nie koniecznie płci zwanej zwyczajowo piękną :). Oto kilka z nich.

Te były pierwsze 





Uważam,że zakładka powinna coś wyrażać nie tylko obrazkiem, a więc rewers to sentencje lub cytaty.



Ponieważ rodzina nasza dość liczna, więc przed Mikołajem i Gwiazdką trzeba było znów zrobić parę zakładeczek co by mieć jakiś drobiazg do paczki mikołajkowej lub  pod choinkę. Tym razem pałeczkę przejęła córka i to ona w większosci jest ich wykonawczynią.