sobota, 17 lutego 2018

Wzięłam udział w candy urodzinowym u splocika, o czym świadczy niewątpliwie banerek zamieszczony na pasku bocznym mojego bloga. No i z radością informuję, że wygrałam. W środę otrzymałam paczkę niespodziankę. Oczywiście bardzo radosną niespodziankę.
Ale proszę ocencie sami.

Jak widać na poniższym zdjęciu jest coś dla duszy, tzn dla pasjonatki robótek wszelkich jak i dla ciała - smakowite herbatki i słodkości w postaci czekolady.


Otrzymałam tez piekny komplecik biżu frywolitkowego


maleńką zawieszkę z uroczym króliczkiem z jednej i wiosennym kwiatuszkiem z drugiej strony



a także przepiękną  frywolitkową zakładeczkę



Dziękuję  splociku. Obiecuję, że wszystko odpowiednio wykorzystam, tak jak czekoladę, po której zostały już tylko wspomnienia :)


niedziela, 4 lutego 2018

Tłusty weekend

U mnie  zamiast tłustego czwartku był tłusty weekend :) Wczoraj były oponki. Dziś królowały na stole pączki w 5 minut. Proszę wierzyć na słowo,że są naprawdę dobre, tak jak normalne. A ja nawet bardziej je lubię, bo maja więcej chrupiącej skórki. Ponieważ to pączki "5-cio minutowe" to zrobiłam je i usmażyłam w trakcie gotowania obiadu.

piątek, 2 lutego 2018

Haftowana karteczka z okazji chrztu

Ostatnio zdarza  mi się zrobić od czasu do czasu okazjonalną karteczkę. Ta była na zamówienie starszej wnuczki z okazji chrztu kuzyneczki. Ponieważ kartka miała być haftowana, więc wybór padł na wzór haftowany kilka lat temu , ale przez córkę. To były początki mojego kartkowania i jedyna chyba kartka zrobiona przez córkę.
Tak sie prezentowała.



Ja moją haftowałam na kanwie 18 i nie mieściła mi się w gotowej bazie z Lidla. Musiałam bazę wyciąć, więc dopasowałam ją lepiej  do kształtu haftu.


Jak to zwykle u nas bywa kartka była robiona "rodzinnie" 
Środek wydrukowała i umieściła w karteczce wnuczka. Jest wydrukowany na kalce technicznej.


Aby kartka ładnie się prezentowała przy wręczaniu dorobiłam do niej pudełeczko. 
Niestety zdjęcie robione nocą i bez kartki w środku.