Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 grudnia 2023

Małe dekoracje

 Miesiąc grudzień, a właściwie to jego końcówka, to okres kiedy oprócz szykowania potraw na świąteczny stół, staramy się również  jak najpiękniej przystroić mieszkanie.

Wiadomo, że przede wszystkim ubieramy tradycyjnie choinkę, ale oprócz niej różnymi małymi dekoracjami staramy się nadać mieszkaniu świąteczny charakter.

U mnie  raczej ostatnio pod tym względem jest już skromnie, bowiem od 3 lat, ze względu na moj stan zdrowia, obowiązki organizowania wigilii i obiadu świątecznego przejęła córka.

Jej mieszkanie, ma zawsze bardzo dużo elementów świątecznych, które tworzą odpowiedni nastrój i klimat świąt Bożego Narodzenia.

Jak już wspomniałam ja ostatnio nie ubieram już choinki, co najwyżej przystroję kilka gałązek świerkowych w wazonie. Nie wyciągam różnych dekoracji jakie robiłam techniką decupażu i nie dekoruję nimi mieszkania. 

Tak właśnie było w tym roku. Jedna dekoracja akcentująca święta i eksponująca przy okazji karteczki jakie otrzymałam od znajomych blogowiczek. Dawniej tych karteczek było dużo, ale teraz trochę z winy covidu, ale też moich problemów ze wzrokiem  i zaniechaniem wykonywania własnoręcznych karteczek świątecznych, kolekcja się skurczyła. Muszę się przyznać, że bardzo mi brakuje tej przedświątecznej gorączki tworzenia.


Tę skromną dekorację zgłaszam do zabawy na blogu Splocika "Małe dekoracje"

Przy okazji pokaże kilka dekoracji przy jakich miałam przyjemność spędzić wigilię w domu mojej córki.

Jest to tylko niewielka ilość dekoracji, ktore znalazły sie na ścianach i  pólkach mieszkania





piątek, 28 kwietnia 2023

Małe dekoracje - kwiecień 2023

Wiadomo w tym roku, ze jak kwiecień,  to święta wielkanocne, a jak święta no to pisanki 
Ponieważ z ubiegłych lat i z mojego intensywnego zainteresowaniu dekupażem, zostało kilka wydmuszek gęsich, to w tym roku postanowiłam przypomnieć sobie tę technikę. Oczywiście w tej najprostszej formie, gdyż posiadane media albo wyschły, albo się przeterminowały. Nie będzie więc na pisankach ani kraka (spękań) ani żadnych dekoracji wykonanych masami lub pastami. Zresztą czasu i chęci starczyło mi tylko na dwie pisanki.

W lutym przeglądając internet, trafiłam na serwetkę. Jest to serwetka wykonana szydełkiem w wersji 3D. Trochę z nudów, trochę z ciekawości chwyciłam za szydełko i praktycznie w dwa wieczory serwetka była gotowa. Bardzo przypadła mi do gustu i chyba nie będzie to jedyna rzecz wykonana tymi wzorami. 

Oczywiście musiałam ją wykorzystać również do mojej" małej dekoracji." Nie jest to nic szczególnego, ale upiększyła mi mieszkanie w świąteczne dni.

                                     


                          

  

Święta szybciutko minęły, bo cóż to jest 3 dni, żywe kwiatki na dekoracji zwiędły, a mnie szkoda było schować te pisanki na cały rok do pudła, tym bardziej, że przynajmniej dwa razy dłużej je robiłam niż były ozdobą. Dlatego też doszłam do wniosku, że pozwolę im  jeszcze się "pokurzyć" na moich meblach do końca miesiąca. Zamieniłam tylko częściowo kwiatki żywe na moje, własnoręcznie zrobione z krepiny krokusy i  żonkile z foamiranu.





Aha zapomniałabym pokazać przy okazji moją serwetkę 3D w całej okazałości.




Pragnę zauważyć,że nie była to jedyna moja świąteczna dekoracja, zdobiąca mieszkanie, ale na coś trzeba się było zdecydować, więc wybrałam tę.aby zgłosić do zabawy na blogu Splocika




poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Rękodzieło i przysłowia - lipiec

Lipiec się skończył, czas więc pokazać co zrobiłam w ramach udziału w zabawie na blogu  Splecione nitki i slowa
 
Jak zwykle były dwa przysłowia 

           1. Jeżeli chcesz zobaczyć górę, nie wchodź na jej szczyt 
           2. Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. 

Ja tym razem wybrałam drugie. Czemu? Bo uwielbiam, gdy mogę kogoś ucieszyć wykonanymi własnoręcznie pracami i mam ogromną satysfakcję, gdy moja praca sprawia komuś przyjemność. Nieraz się zastanawiałam ofiarowując komuś to, co zrobiłam, kto bardziej jest szczęśliwy - obdarowany, czy ja. 
Tym razem pokażę dwie moje prace. Obie dla mojej prawnusi. Co prawda ona jeszcze trochę za mała, aby mogła w pełni cieszyć się prezentami, które nie są zabawkami, ale to wcale nie umniejsza mojej przyjemności w robieniu dla niej rożnych drobiazgów, przede wszystkim na szydełku. 
Ponieważ lato w pełni i upały dają się we znaki, aby ochronić główkę Oliwki zrobiłam taki nieduży kapelusik. Nieduży, aby jak najmniej był odczuwalny, bo ona nie lubi niczego mieć na głowie.😊





Drugi prezencik dla Oliwii to taki jej własny, kolorowy chustecznik z kwiatuszkami i motylkami.



czwartek, 26 stycznia 2017

Prezent na męskie urodziny

Męskie urodziny to często problem, co można podarować opócz prezentu jubilatowi. Oczywiscie zawsze można kwiatka, ale na ogół  przychylniej widziana jest np. butelka dobrego wina. Można ją zapakować w normalną, kupną torebeczkę, ale można też bardziej oryginalnie. Na oryginalność postawiła moja corka.

Oto skrzyneczka, jako opakowanie urodzinowej butelki wina dla kuzyna, obchodzącego okrągły jubileusz.







środa, 18 stycznia 2017

Makowy chustecznik

Uwielbiam maki, Takie delikatne i ulotne, gdyz kwitnąc tak krotko, nie pozwalaja sie nim odpowiednio nacieszyc. Stąd warto utrwalić go choćby na chusteczniku.




wtorek, 17 stycznia 2017

Na sierpniowe urodziny, chusteczniki z motywami kwiatowymi

Lato nie było dobrym okresem dla rękodzieła, bo przede wszystkim, trzeba było korzystać ze słoneczka. Lato tak krótko trwa, że szkoda każdej chwili spędzonej w domu, a nie na działce. Jednak coś tam powstawało od czasu do czasu, choćby z racji tego, że członkowie rodziny, blizsi lub dalsi, znajomi, przyjaciele, obchodzą urodziny również w lipcu, sierpniu i wypadałoby coś zrobić własnymi rękami, ot tak od serca. Nie bardzo też była ochota spedzania czasu przy komputerze i chwalenia sie tym co powstało i stąd takie opożnienie w prezentacji.
A powstały chusteczniki i pudełko na wino. Wykonanie- jak coraz częściej ostatnio - mojej corki. Mój wkład to co najwyżej konsultacje i porady.






niedziela, 25 grudnia 2016

Zawieszki z życzeniami zamiast kartek świątecznych

W tym roku, okres przedświąteczny jakoś dla mnie nie był zbyt łaskawy. A to jakieś niespodziewane dolegliwości kostno-stawowe, a to niesprzyjająca, zmienna jak chorągiewka na wietrze pogoda, nie nastrajały mnie  pozytywnie do wszelkich robótek. Fakt, popełniłam kilka hafcików  xxxx z myślą o kartkach świątecznych, ale w rezultacie karteczki z nich nie powstały, bo brakło chęci i nastroju na wymyślanie im oprawy. W rezultacie prawie, że rzutem na taśmę postanowiłam uraczyć kilkoro znajomych, niby kartkami-bombkami, zrobionymi metodą dekupaż. Mam nadzieję, że osobom, które otrzymały ode mnie życzenia, ta forma przypadła do gustu. A o to mój nowy sposób na przekazanie życzeń świąteczono-noworocznych. Z przyjemnością go znów powtórzę przy okazji.





 












































Przy okazji jeszcze raz, tą drogą pragnę  - wszystkim moim znajomym, a także osobom, które może zawitają tutaj celowo lub przez przypadek - złożyć życzenia wszelkiej pomyślności w  Nowym 2017 roku.



niedziela, 24 lipca 2016

Domowe niby "konewki"

Ubiegły tydzień, burzowy, deszczowy i zminy zaowocował - z nudów- dwoma prostymi, nie wymagającymi wiele wysiłku pracami decu.
Lubię mieć na każdym parapecie naczynko z wodą, tak abym mogła w każdej chwili podlać kwiatki, gdy stwierdzę, że tego wymagają. Nie są to konewki, bo zajmują zbyt wiele miejsca. Zaadaptowałam do tego butelki z recyklingu.

Jedna po płynie ludwiku, dlatego, że jest biała i nie musiałam jej malować, wystarczyło tylko ozdobić i polakierować.

Wyszła tak

Druga, to dość duża butla po płynie do prania, wykorzystywana do  podlewania kwiatkow stojacych na klatce schodowej w bloku. Doszłam do wniosku, że może wyglądać inaczej niż zwykła butla plastikowa. Mam nadzieję,że nie dostanie nożek i nie powędruje gdzieś w świat :)









piątek, 1 kwietnia 2016

Męski chustecznik z tematem górskim

Koleżanka wnuczki ze studiów, wiedząc,że bawię się decu zapytała czy mogłabym zrobić dla jej chłopaka chustecznik. Chłopak to zwolennik gór, więc na chusteczniku musiał się znależć motyw górski. Dostałam zdjęcie, które miało być motywem na bokach. Chustecznik miał być prosty, a więc i zadanie nie było skomplikowane. Jedynym problemem był wierzch chustecznika. Początkowo miały to być przetarcia, ale w ostateczności uzgodniłyśmy,że lepiej będą chyba wyglądały delikatne spękania - w tym wypadku, wykonane medium dwuskładnikowym Renesansu. Wyglądają trochę jak zwietrzała powierzchnia skały. Delikatne przetarcia są tylko na rantach boków chustecznika.
Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęć, więc poprosiłam wnuczkę o zrobienie, tak na szybko, zanim koleżanka odbierze chustecznik, a więc sa jakie są.









czwartek, 10 marca 2016

pisanek ciąg dalszy -

Rok 2014 i  oczywiscie też nie moglo zabraknąc pisanek. Zdjecia są jakie są i nic na to nie poradzę, ale  pokażę co mi sie udało wtedy zrobić.




                                 


















































Zawieszka z aniołkiem