Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 października 2023

Małe dekoracje - pazdziernik


              „Mimozami się jesień zaczyna” – śpiewał Czesław Niemen.

Dla mnie, zaczyna się jesień, przede wszystkim zmianą koloru z białego na różowy  a potem nawet czerwony, kwiatów hortensji bukietowej.

Co roku zrywam piękne, wielkie kwiaty mojej Vinilee fraise i zasuszam do bukietu, który jest ozdobą mieszkania, aż do następnego sezonu działkowego.

W tym roku wykorzystałam te kwiatki do wykonania kompozycji jesiennej, zdobiącej lampion.



Dekorację tę  zgłaszam do zabawy blogowej u Splocika - Małe dekoracje - październik.



Nie byłabym sobą, gdybym przy okazji nie pochwaliła się moimi „Vanilkami” którymi
udekorowałam  lampion  .



Oczywiście, hortensje to nie jedyny akcent odchodzącego lata. 
U mnie, to także zakwitające aksamitki, astry, czy rozchodnik wzniosły.
W tym roku kosztowało mnie  wiele trudu, abym mogła cieszyć oczy kwitnącymi aksamitkami i uchronić je przed ślimakami bezdomnymi, które upatrzyły je sobie jako przysmak i potrafiły dosłownie w ciągu jednej nocy, zjeść dwudziestocentymetrową sadzonkę do korzenia.





piątek, 28 kwietnia 2023

Małe dekoracje - kwiecień 2023

Wiadomo w tym roku, ze jak kwiecień,  to święta wielkanocne, a jak święta no to pisanki 
Ponieważ z ubiegłych lat i z mojego intensywnego zainteresowaniu dekupażem, zostało kilka wydmuszek gęsich, to w tym roku postanowiłam przypomnieć sobie tę technikę. Oczywiście w tej najprostszej formie, gdyż posiadane media albo wyschły, albo się przeterminowały. Nie będzie więc na pisankach ani kraka (spękań) ani żadnych dekoracji wykonanych masami lub pastami. Zresztą czasu i chęci starczyło mi tylko na dwie pisanki.

W lutym przeglądając internet, trafiłam na serwetkę. Jest to serwetka wykonana szydełkiem w wersji 3D. Trochę z nudów, trochę z ciekawości chwyciłam za szydełko i praktycznie w dwa wieczory serwetka była gotowa. Bardzo przypadła mi do gustu i chyba nie będzie to jedyna rzecz wykonana tymi wzorami. 

Oczywiście musiałam ją wykorzystać również do mojej" małej dekoracji." Nie jest to nic szczególnego, ale upiększyła mi mieszkanie w świąteczne dni.

                                     


                          

  

Święta szybciutko minęły, bo cóż to jest 3 dni, żywe kwiatki na dekoracji zwiędły, a mnie szkoda było schować te pisanki na cały rok do pudła, tym bardziej, że przynajmniej dwa razy dłużej je robiłam niż były ozdobą. Dlatego też doszłam do wniosku, że pozwolę im  jeszcze się "pokurzyć" na moich meblach do końca miesiąca. Zamieniłam tylko częściowo kwiatki żywe na moje, własnoręcznie zrobione z krepiny krokusy i  żonkile z foamiranu.





Aha zapomniałabym pokazać przy okazji moją serwetkę 3D w całej okazałości.




Pragnę zauważyć,że nie była to jedyna moja świąteczna dekoracja, zdobiąca mieszkanie, ale na coś trzeba się było zdecydować, więc wybrałam tę.aby zgłosić do zabawy na blogu Splocika




piątek, 3 lipca 2020

Rękodzieło i przysłowia - czerwiec

W czerwcowej zabawie Rękodzieło i przysłowia   na blogu Splecione nitki i słowa   były do wyboru  jak zwykle dwa przysłowia.

1.Wszelkie dzieło zaczyna się od małego czynu.
2.Dobre dziatki to jakby kwiatki: zdobią swe ojce i matki.

Ja wybrałam przysłowie drugie. Czemu ?   Miesiąc lipiec to m-c imienin mojej córki,  mojego - co prawda już mocno "dorosłego kwiatka" -  ale dla matki dziecko zawsze pozostanie dzieckiem obojętnie ile ma lat. Z tej okazji powstała kartka. Kwiatki  na kartce oczywiście również mojego wykonania z foamiranu.

sobota, 29 lutego 2020

Kartki przez cały rok - luty

W mcu lutym w zabawie  u Ani  króluje zając, (królik), krokusy i kolor fiolet

                     
 W związku z powyższym, wypełniając powyższe kryteria wykonałam taką oto kartkę.
Królik haftowany, krokusiki wykonane własnoręcznie z foamiranu. 
Jeden "na bank" mocny fiolet, dwa  bardziej blado fioletowe  


                                             
Banerek m-ca lutego


wtorek, 14 stycznia 2020

Haft matematyczny

Ostatnio na Facebooku, ogłoszono wyzwanie z techniką "haft matematyczny "

Wyzwanie zostało poprzedzone instrukcjami, filmami, wzorami które uczą tej techniki. Instrukcje te można znależć w grupie Halo Crafty, ale także dla tych którzy nie są "fejsbukowi" na blogu Pasje Danfi , gdyż to ona była autorką instruktażu i lekcji " Haftu matematycznego bez tajemnic"

Ponieważ w m-cu styczniu moja córka obchodziła urodziny. postanowiłam zrobić dla niej karteczkę wspomnianą wyżej techniką i łącząc przyjemne z pożytecznym, zgłosić karteczkę na konkurs.






Maki  z  foamiranu w moim wykonaniu również wg kursu  Danfi. Kurs moża znaleźć na YT

niedziela, 10 grudnia 2017

Kwiatkowo....

Poinsecja, to właściwie jedyny kwiat, który tak mocno kojarzy się ze świętami bożonarodzeniowymi i tak chętnie "scraperki"ozdabiają nim swoje kartki. Postanowiłam i ja spróbować swoich  sił w ich wykonaniu. Nie są idealne, ale ważne,  że zrobione osobiście no i skrupulatnie wycinane nożyczkami, gdyż nie dysponuję maszynką i wykrojnikami. A więc takie prawdziwe "hand made"


Nie są to moje pierwsze próby z pianką. Już wcześniej próbowałam innych i też wycinane nożyczkami.Mozna je zobaczyć na prezentowanych na blogu kartkach i poniżej. Mówią, że praktyka czyni mistrza, a wiec jest szansa, że się bardziej wprawię w ich wykonaniu.

poniedziałek, 29 maja 2017

Dziś komuijnie

Nie często robię karteczki, ale zdarza się okazjonalnie coś stworzyć. Ostatnio taką potrzebę zgłosiła mi wnuczka. Zostala zaproszona na uroczystość komunijną i poprosiła abym coś zrobiła z tej okazji. Nie miałam wiele czasu,  ale sie wyrobiłam  do niedzielnego poranka :)
Kwiatuszki na karteczce, to rownież moje -  może nie do końca perfekcyjne  wykonanie z foamiranu.






Karteczka dostała też opakowanie, dość proste, ale wydaje mi się,że o wiele ładniejsza aniżeli zwykła koperta. Wzór na opakowanie kiedyś znalazlam w internecie, ale niestety nie zapisałam inspiratora.
Ozdobę opakowania stanowi stempelek digi z blogu agnieszkapasjonata


Jakość zdjęć adekwatna do nocnych warunków w jakich były wykonane.



środa, 1 marca 2017

Robię to co lubię

Ostatnio mam ogromne parcie na haftowanie. Ciągle sie zbieram w sobie, aby whaftować coś większego, ale ponieważ nie mogę się zdecydować na  konkretny obrazek, więc haftuję mniejsze - takie na krótki czas, no bo przecież muszę mieć czas na dużą pracę, kiedy wreszcie podejmę decyzję co to będzie. A nie lubię odkładać zaczętych prac na później, bo najczęściej to "później" ciagnie się w nieskończoność i nierzadko przekłada na lata. Poniżej taki właśnie mały tryptyk. Wybrałam akurat te obrazki bo lubię w hafcie bacstich.


poniedziałek, 25 lipca 2016

Lift karteczki Danfi

Tak się złożyło, że ostatnie 5 dni uziemiona byłam w domu i nie mogłam, pomimo super pogody odpoczywać z rodzinką na działce.
Wykorzystałam ten czas na zabawę papierkami, czego nie robiłam od świąt Wielkiej Nocy.
Niejako zmobilizowała mnie do tego piękna karteczka, jaka stoi u mnie na półce od kwietnia,a którą otrzymałam od Danfi na urodziny.
Patrząc na nią codziennie, nieraz zastanawiałam się, czy mogłabym zrobić podobną, nie mając żadnych wykrojników, ani tak ładnych papierów.
Mam nadzieje Danusiu,że nie pogniewasz się na mnie za ten lift- bo tak się to chyba nazywa.
Nie jest to dosłowne skopiowanie Twojej karteczki z oczywistych wcześniej wspomnianych powodów, choć pomysł jest Twój.
Baza to oczywiście papier wizytówkowy ecru, papier bordo z bloku lidlowskiego, ramki być może otrzymane od Danusi, lub kupione kiedyś  tam na fb. Listki, płatki kwiatków wycinane ręcznie z papieru czerpanego zielonego ikecru z Namaste. Wykonanie kwiatuszków osobiste. Aha, ponieważ nie mam mgiełek, więc wykorzystałam do zabarwienia papieru, rozcieńczone farby akrylowe, takie jakich używam do dekupażu. Poza tym wykorzystałam  posiadany dziurkacz brzegowy.

A oto moja replika karteczki Danfi



A poniżej pierwowzór- karteczka Danfi



środa, 3 lutego 2016

Moje i tylko moje, bo zdobią moje ściany.

Jak wcześniej wpomniałam, pierwsze moje hafciki nie należą do mnie. Dlatego też szybciutko zaczęłam haftować następny, z postanowieniem, że będzie tylko mój i zawiśnie u mnie na scianie.Lubię słoneczniki, więc mój pierwszy obraz miał być z tymi kwiatami. W pierwszej wersji miały to być słoneczniki Van 
Gogha. Jednak gdy zobaczyłam słoneczniki Moneta zmieniłam zdanie. Wydają mi się bardziej realistyczne, a ja preferuję realizm.








Ten obraz od razu przykuł moją uwagę, gdy go w gazetce pożyczonej od koleżanki zobaczyłam. Bardzo go lubię,choć gdy go haftowałam to miałam mieszane uczucia jeśli chodzi o tło.
Teraz często lubię przystanąć przed nim, popatrzeć i zaraz poprawia mi się humor. Być może, te słoneczniki tak "słonecznie "na mnie działają.

Następne moje też były kwiatowe. 

Do  wyhaftowania następnego obrazka  "Martwa Natura z różami i kaprifolium " Johanna Laurentza zainspirowała mnie dostrzeżona  u szklarza ramka.




A ponieważ ramka już z obrazem jeszcze bardziej mi się podobała więc szybciutko zabrałam się za haftowanie następnego obrazu, tym bardziej,że miałam wolne miejsce na ścianie