niedziela, 24 lipca 2016

Ubiegły tydzień, burzowy, deszczowy i zminy zaowocował - z nudów- dwoma prostymi, nie wymagającymi wiele wysiłku pracami decu.
Lubię mieć na każdym parapecie naczynko z wodą, tak abym mogła w każdej chwili podlać kwiatki, gdy stwierdzę, że tego wymagają. Nie są to konewki, bo zajmują zbyt wiele miejsca. Zaadaptowałam do tego butelki z recyklingu.

Jedna po płynie ludwiku, dlatego, że jest biała i nie musiałam jej malować, wystarczyło tylko ozdobić i polakierować.

Wyszła tak

Druga, to dość duża butla po płynie do prania, wykorzystywana do  podlewania kwiatkow stojacych na klatce schodowej w bloku. Doszłam do wniosku, że może wyglądać inaczej niż zwykła butla plastikowa. Mam nadzieję,że nie dostanie nożek i nie powędruje gdzieś w świat :)









8 komentarzy:

  1. Świetnie to wykombinowałaś ;)
    Oby to było jej stałe miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nóżki dostanie pewnie szybciej niż pomyślisz! Bo piękna jest. Ja nawet nie pomyślałabym o decu na plastikowych butelkach. Ty to masz super pomysły! A butelka po ludwiku wymiata wszystko!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za docenienie moich trudow i cieszę,się,że pomysł z butelkami się podoba. Aniu trudno, jak ktoś buchnie, to będzie tylko znaczyło,że było warto bo sie podoba :-)

    OdpowiedzUsuń







  4. Świetny pomysł i wykonanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie to jest ta technika, której ja nie ogarnę, ale będę podziwiać u Ciebie.
    Sama bym buchnęła jedną z nich, ale myślę, że bliżej masz kilka takich podbieraczek :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na ozdobienie butelek z odzysku. Pozwolisz, że zmałpuję Twój pomysł i też takie butelki do podlewania kwiatków zrobię?
    http://kuchniaipasja.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiam się,że duża butla za długo nie postoi na klatce, bo jest piękna i zapewne szybko znajdzie nowego właściciela. Butelka po ludwiku również fantastyczna. Podziwiam za pomysłowość :)

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie dziękuję za odwiedziny i komentarz - Nina