czwartek, 9 kwietnia 2020

Maseczek ciąg dalszy

Ponieważ od 16.04 zostaje wprowadzony obowiązek noszenia maseczek, a w dalszym ciągu są trudności w ich kupieniu lub ceny są nie dla wszystkich do zaakceptowania, postanowiłam się podzielić inną formą maseczek.



Oczywiście wzór znaleziony na YT, ale ja wprowadziłam dwie zmiany. Jedna to troszkę uproszczone szycie, bez kieszeni na filtry, gdyż większość nie ma możliwości kupienia prawdziwego filtra, a niektórzy lekarze uważają że nieumiejętna,nieostrożna wymiana filtrow z chusteczek higienicznych i tp może byc szkodliwa. Maseczka za to szyta z 4 warstw. U mnie to 2 warstwy bawełny i 2 warstwy flizeliny 40g/m2. Jeśli brak  flizeliny można zrobić ją z  3 lub 4 warstw materiału. Druga zmiana, to dodatkowy 10 cm długości kanał nad nosem do wprowadzenia drucika.


Drucik powoduje, że maseczka lepiej przylega w tym miejscu do twarzy.

Postaram się pokazać dodatkowo na czym te wprowadzone zmiany polegają przy pomocy zdjęć.

Po zszyciu  wierzchu maseczki z flizeliną i spodu z flizeliną





Zszywam prawą stroną do środka górę i dół obu części






ale przed zszyciem, na łukach nacinam leciutko na 2 mm mniej więcej co 1 cm lub 1,5 dzięki temu nie muszę rozprasowywać, a szwy się ładniej układają na łukach

Następnie przewracam maseczkę na prawą stronę,
spinam szpilkami 


i stębnuję przy brzegach


 

Robię tunelik na drucik mniej więcej w odległości 5 cm z obu stron środka.





Ja używałam dwa rodzaje drucika. florystycznego, a gdy mi zabrakło to 
miedzianego z jakiejś cewki silniczka



Drucik ma 10 cm długości i jest na końcach zawinięty, aby nie kaleczył twarzy.




Ja go dodatkowo zabezpieczam taśmą taką jaką się używa przy skręcaniu rurek wodociągowych, ale nie ma takiej potrzeby przy druciku mosiężnym



 Drucik wkładamy do tunelu przed zrobieniem tuneli na gumkę i zakańczamy ręcznie lub maszynowo z obu stron, aby się nie przemieszczał.

Na wąskich końcach maseczki robię tunele  szerokości 1-1,5 cm do wciągnięcia gumki.


Uważam że takie tunele są lepsze niż wszywanie gumek, bo łatwo taką gumkę w razie czego wymienić, dopasować do twarzy, lub z barku gumki  zastąpić ja sznureczkiem.

 I na tym koniec



Taką maseczkę moim zdaniem może wykonać każdy, kto potrafi trzymać igłę w ręce, gdyż szycia w niej nie jest aż tak dużo. 

Ponieważ męska część mojej rodziny zażyczyła sobie czarnych maseczek, więc przeszukałam moje zasoby podkoszulkowe i znalazłam odpowiednią czarną. 
Na razie niestety gumka złota, bo tylko taką udało mi się kupić, ale już namierzyłam  czarną i będzie możliwość wymiany. 
Dla tych, co nie mają gumki,  w tuneliki można wciągnąć  około 80 cm sznureczka i maseczka będzie wiązana.  Lub z elastycznej podkoszulki wyciąć paseczki  szerokości ok. 1,5 cm i zastosować podobnie jak gumkę. 








środa, 25 marca 2020

Maseczki

Kiedyś dużo amatorsko szyłam, bo były takie czasy,że jeśli chciało się być w miarę modnie i ładnie ubranym, lub mieć dobrze ubrane dzieci, nową pościel, to trzeba było nauczyć się szyć. Materiały były na ogół dostępne, gorzej natomiast było z gotową odzieżą. Potem czasy się zmieniły. W sklepach mnóstwo gotowej odzieży - do wyboru do koloru. Do tego cała masa second handów, gdzie zawsze można było coś ładnego, markowego wypatrzeć  w przystępnych cenach, a wiec zawód krawcowej  i krawca, umarł śmiercią naturalną, a i szycie amatorskie straciło sens. Maszyna poszła więc w odstawkę,schowana w najmniej dostępnym miejscu w mieszkaniu i absolutnie nie myślałam że kiedykolwiek do niej wrócę. A jednak. Skłoniła mnie do tego epidemia, brak maseczek w aptekach, a ceny na wolym rynku zaporowe. Biorąc pod uwagę,że aby miało sens ich noszenie np w sklepach, trzeba ich mieć kilka, w celu wymiany, a potem prania i dezynfekcji.
Dlatego maszyna znów powędrowała na stół. W szafie zrobiłam remanent i znalazłam kupione kiedyś, a nie wykorzystane bawełniane materiały, znalazłam na YT film instruktażowy z wykrojem   i przystąpiłam do szycia. Na filmie maseczka jest dwuwarstwowa. Ja szyłam trzywarstwową. W środek dawałam dodatkowo włókninę.




W sumie takich maseczek uszyłam 17. Drugie tyle uszyła córka, dla której podobnie jak mamie żadne rękodzieło nie jest problemem, jeśli tylko zechce spróbować   Dla tylu maseczek wystarczyło nam gumek.
 W rezultacie najbliższą rodzinę zaopatrzyłyśmy.
Ponieważ materiału mi jeszcze zostało więc najprawdopodobniej na tych kilkunastu nie poprzestanę. Może się komuś przydadzą.



niedziela, 1 marca 2020

Prośba o pomoc- Odpis 1% podatku.

Kochani zaczął się już okres rozliczeń PIT-u, a więc bardzo proszę osoby, które mogą i chciałyby pomoc, o wsparcie córeczki naszych "działkowych" (ogród ROD) znajomych.
Każda nawet najmniejsza kwota jest ważna i będzie doceniona. 
Szczegóły tutaj.
Naprawdę, wierzcie mi, liczy się każda złotówka, a z roku na rok o nią trudniej, gdyż dzieci wymagających pomocy w leczeniu przybywa, w przeciwieństwie do środków przeznaczonych na ten cel przez Państwo.

Widzę codzienną, heroiczną walkę rodziców i dziadków o to, by życie Lenki stało się lepsze, łatwiejsze, widzę ich radość z każdych, nawet najmniejszych postępów dziewczynki, uzyskanych dzięki systematycznej rehabilitacji i choćby dla tego warto pomóc.
góry dziękuję😘

Poniżej dane do subkonta:
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko
Stawnica 33 77-400 Złotów
Numer Konta 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Z dopiskiem " Na rehabilitację Lena Jałowiec 173/J" 
Przekaż 1% podatku dla Lenki:
KRS : 0000186434CEL SZCZEGÓŁOWY : Lena Jałowiec 173/J









sobota, 29 lutego 2020

Kartki przez cały rok - luty

W mcu lutym w zabawie  u Ani  króluje zając, (królik), krokusy i kolor fiolet

                     
 W związku z powyższym, wypełniając powyższe kryteria wykonałam taką oto kartkę.
Królik haftowany, krokusiki wykonane własnoręcznie z foamiranu. 
Jeden "na bank" mocny fiolet, dwa  bardziej blado fioletowe  


                                             
Banerek m-ca lutego


piątek, 21 lutego 2020

Rękodzieło i Przysłowia- luty.

W m-cu lutym u Splocika królowały dwa przysłowa.


1. Radosne serce wypełnia braki życia.
2. Nie ma zimy bez śniegu, wiosny bez słońca i radości której nie dzielisz.

Ponieważ luty to m-c z walentynkami wiec wiadomo wybrałam przysłowie pierwsze i w związku z tym powstała taka kartkowa interpretacja przysłowia.

wtorek, 11 lutego 2020

Kosz Mojżesza

Tak się składa, że niedługo zostanę  po raz drugi prababcią i zostałam zobowiązana do wyszydełkowania tak ostatnio popularnego kosza Mojżesza.
Zadanie nie było łatwe, bo pierwszy raz przyszło mi się zmierzyć z tak dużym projektem, a ponadto nigdy dotychczas nie wykorzystywałam w szydełkowaniu spaghetti, które nie dość, że grube to na dodatek bardzo nierówne i szydełka w rozmiarze 10 mm. Przyznam się, że pomimo, że kosz skończyłam kilka dni temu to do dziś bolą mnie ręce.  Mało tego musiałam w trakcie, po dwu dniach przerwać pracę na kilka dni, bo obawiałam się, że nabawiłam się zespołu cieśni nadgarstka. Na szczęście ręce wypoczęły i mogły działać dalej. A to efekt mojej kilkudniowej pracy :







poniedziałek, 10 lutego 2020

Wyróżnienie

Jak już wcześniej wspominałam, moja kartka "matematyczna" została wyróżniona, a co za tym idzie otrzymałam konkretną nagrodę w postaci skrapów z wykrojników z już wydziurkowanym wzorem oraz piękną kartkę wykonaną przez Danfi z gratulacjami i życzeniami, które poniżej prezentuję.





Dziękuję Danusiu. Scrapki na pewno wykorzystam do zrobienia kartek z haftem matematycznym, a przepiękna kartka będzie wspaniałą pamiątką, jak zresztą wiele innych, które skrupulatnie zbieram i mam już pokażną kolekcję tworzoną przez kilka lat