W czerwcowej zabawie Rękodzieło i przysłowia na blogu Splecione nitki i słowa były do wyboru jak zwykle dwa przysłowia.
1.Wszelkie dzieło zaczyna się od małego czynu.
2.Dobre dziatki to jakby kwiatki: zdobią swe ojce i matki.
Ja wybrałam przysłowie drugie. Czemu ? Miesiąc lipiec to m-c imienin mojej córki, mojego - co prawda już mocno "dorosłego kwiatka" - ale dla matki dziecko zawsze pozostanie dzieckiem obojętnie ile ma lat. Z tej okazji powstała kartka. Kwiatki na kartce oczywiście również mojego wykonania z foamiranu.
Haft matematyczny
piątek, 3 lipca 2020
poniedziałek, 1 czerwca 2020
Rękodzieło i przysłowia - maj
W m-cu maju blogerka Splocik zaproponowała do interpretacji takie przysłowia
1. Żar prawdziwej miłości nigdy nie gaśnie.
2. Nasza poduszka jest naszym najlepszym doradcą.
Ja wybrałam pierwsze i zilustrowałam go obrazkiem Ty Wilsona.
Uwielbiam jego grafikę, to pierwszy argument za tym haftem. Drugi, że już jedną taką haftowałam z okazji ślubu wnuczki i obecnie zdobi u niej ścianę. Ta będzie drugą do kompletu. Na razie bez ramki, gdyż muszę dokupić identyczną jak poprzednia.
1. Żar prawdziwej miłości nigdy nie gaśnie.
2. Nasza poduszka jest naszym najlepszym doradcą.
Ja wybrałam pierwsze i zilustrowałam go obrazkiem Ty Wilsona.
Uwielbiam jego grafikę, to pierwszy argument za tym haftem. Drugi, że już jedną taką haftowałam z okazji ślubu wnuczki i obecnie zdobi u niej ścianę. Ta będzie drugą do kompletu. Na razie bez ramki, gdyż muszę dokupić identyczną jak poprzednia.
piątek, 15 maja 2020
Metryczki c.d
Niedawno po raz drugi zostałam szczęśliwą prababcią, o czym już zresztą sygnalizowałam tutaj.
Tradycyjnie więc, musiała powstać metryczka, na pamiątkę tego radosnego wydarzenia.
Nela - bo tak ma na imię prawnusia - też otrzymała metryczkę z bucikami, lecz tym razem jest to okrojona wersja, znalezionego w sieci schematu bucików na wieszaku.
Tradycyjnie więc, musiała powstać metryczka, na pamiątkę tego radosnego wydarzenia.
Nela - bo tak ma na imię prawnusia - też otrzymała metryczkę z bucikami, lecz tym razem jest to okrojona wersja, znalezionego w sieci schematu bucików na wieszaku.
środa, 13 maja 2020
Metryczki
Jakoś ostatnio zaniedbałam moje blogi. Czas więc może trochę poodkurzać pajęczynki w niektórych tematach, bo przecież nie mogę powiedzieć, że absolutnie porzuciłam moje hobby rękodzielnicze. Troszkę w ciągu ostatnich 2 lat powstało prac rożnych, ale tak jakoś czas uciekał, a ja ich nie zaprezentowałam tutaj.
Zacznę wiec od haftu krzyżykowego.
Od czasu do czasu coś tam haftuję krzyżykami, oczywiście poza zabawami, w których biorę udział, ale jak wyżej wspomniałam nie chwaliłam się nimi na blogu 😊
W 2018 roku zostałam po raz pierwszy prababcią, a więc obowiązkowo musiała powstać metryczka dla małej prawnusi - Oliwii.
Wybór padł na obrazek z bucikami. Powstała taka metryczka.
Zacznę wiec od haftu krzyżykowego.
Od czasu do czasu coś tam haftuję krzyżykami, oczywiście poza zabawami, w których biorę udział, ale jak wyżej wspomniałam nie chwaliłam się nimi na blogu 😊
W 2018 roku zostałam po raz pierwszy prababcią, a więc obowiązkowo musiała powstać metryczka dla małej prawnusi - Oliwii.
Wybór padł na obrazek z bucikami. Powstała taka metryczka.
Parę miesięcy później w rodzinie, na świat przyszedł chłopczyk o wdzięcznym imieniu Ksawery, a wiec i on został obdarzony metryczką.
Ostatnio powstała jeszcze jedna metryczka, ale o tym w następnym wpisie.
sobota, 11 kwietnia 2020
Życzenia wielkanocne
🐣🐥🐣
Wszystkim znajomym i nieznajomym odwiedzającym mój blog
życzę zdrowych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy, pełnych nadziei, że jeszcze będzie lepiej, że jeszcze będzie normalnie, że Święta Wielkiej Nocy będą radosne i rodzinne, ze święconką i tradycyjnym dyngusem
🐣🐥🐣
czwartek, 9 kwietnia 2020
Maseczek ciąg dalszy
Ponieważ od 16.04 zostaje wprowadzony obowiązek noszenia maseczek, a w dalszym ciągu są trudności w ich kupieniu lub ceny są nie dla wszystkich do zaakceptowania, postanowiłam się podzielić inną formą maseczek.
Oczywiście wzór znaleziony na YT, ale ja wprowadziłam dwie zmiany. Jedna to troszkę uproszczone szycie, bez kieszeni na filtry, gdyż większość nie ma możliwości kupienia prawdziwego filtra, a niektórzy lekarze uważają że nieumiejętna,nieostrożna wymiana filtrow z chusteczek higienicznych i tp może byc szkodliwa. Maseczka za to szyta z 4 warstw. U mnie to 2 warstwy bawełny i 2 warstwy flizeliny 40g/m2. Jeśli brak flizeliny można zrobić ją z 3 lub 4 warstw materiału. Druga zmiana, to dodatkowy 10 cm długości kanał nad nosem do wprowadzenia drucika.
Drucik powoduje, że maseczka lepiej przylega w tym miejscu do twarzy.
Postaram się pokazać dodatkowo na czym te wprowadzone zmiany polegają przy pomocy zdjęć.
Po zszyciu wierzchu maseczki z flizeliną i spodu z flizeliną


Zszywam prawą stroną do środka górę i dół obu części



Oczywiście wzór znaleziony na YT, ale ja wprowadziłam dwie zmiany. Jedna to troszkę uproszczone szycie, bez kieszeni na filtry, gdyż większość nie ma możliwości kupienia prawdziwego filtra, a niektórzy lekarze uważają że nieumiejętna,nieostrożna wymiana filtrow z chusteczek higienicznych i tp może byc szkodliwa. Maseczka za to szyta z 4 warstw. U mnie to 2 warstwy bawełny i 2 warstwy flizeliny 40g/m2. Jeśli brak flizeliny można zrobić ją z 3 lub 4 warstw materiału. Druga zmiana, to dodatkowy 10 cm długości kanał nad nosem do wprowadzenia drucika.
Postaram się pokazać dodatkowo na czym te wprowadzone zmiany polegają przy pomocy zdjęć.
Po zszyciu wierzchu maseczki z flizeliną i spodu z flizeliną


Zszywam prawą stroną do środka górę i dół obu części


ale przed zszyciem, na łukach nacinam leciutko na 2 mm mniej więcej co 1 cm lub 1,5 dzięki temu nie muszę rozprasowywać, a szwy się ładniej układają na łukach
Następnie przewracam maseczkę na prawą stronę,
spinam szpilkami

Robię tunelik na drucik mniej więcej w odległości 5 cm z obu stron środka.
Ja używałam dwa rodzaje drucika. florystycznego, a gdy mi zabrakło to
miedzianego z jakiejś cewki silniczka
Drucik ma 10 cm długości i jest na końcach zawinięty, aby nie kaleczył twarzy.
Ja go dodatkowo zabezpieczam taśmą taką jaką się używa przy skręcaniu rurek wodociągowych, ale nie ma takiej potrzeby przy druciku mosiężnym
Drucik wkładamy do tunelu przed zrobieniem tuneli na gumkę i zakańczamy ręcznie lub maszynowo z obu stron, aby się nie przemieszczał.
Na wąskich końcach maseczki robię tunele szerokości 1-1,5 cm do wciągnięcia gumki.
Uważam że takie tunele są lepsze niż wszywanie gumek, bo łatwo taką gumkę w razie czego wymienić, dopasować do twarzy, lub z barku gumki zastąpić ja sznureczkiem.
I na tym koniec
Taką maseczkę moim zdaniem może wykonać każdy, kto potrafi trzymać igłę w ręce, gdyż szycia w niej nie jest aż tak dużo.
Ponieważ męska część mojej rodziny zażyczyła sobie czarnych maseczek, więc przeszukałam moje zasoby podkoszulkowe i znalazłam odpowiednią czarną.
Na razie niestety gumka złota, bo tylko taką udało mi się kupić, ale już namierzyłam czarną i będzie możliwość wymiany.
Dla tych, co nie mają gumki, w tuneliki można wciągnąć około 80 cm sznureczka i maseczka będzie wiązana. Lub z elastycznej podkoszulki wyciąć paseczki szerokości ok. 1,5 cm i zastosować podobnie jak gumkę.
środa, 25 marca 2020
Maseczki
Kiedyś dużo amatorsko szyłam, bo były takie czasy,że jeśli chciało się być w miarę modnie i ładnie ubranym, lub mieć dobrze ubrane dzieci, nową pościel, to trzeba było nauczyć się szyć. Materiały były na ogół dostępne, gorzej natomiast było z gotową odzieżą. Potem czasy się zmieniły. W sklepach mnóstwo gotowej odzieży - do wyboru do koloru. Do tego cała masa second handów, gdzie zawsze można było coś ładnego, markowego wypatrzeć
w przystępnych cenach, a wiec zawód krawcowej i krawca, umarł śmiercią naturalną, a i szycie amatorskie straciło sens. Maszyna poszła więc w odstawkę,schowana w najmniej dostępnym miejscu w mieszkaniu i absolutnie nie myślałam że kiedykolwiek do niej wrócę. A jednak. Skłoniła mnie do tego epidemia, brak maseczek w aptekach, a ceny na wolym rynku zaporowe. Biorąc pod uwagę,że aby miało sens ich noszenie np w sklepach, trzeba ich mieć kilka, w celu wymiany, a potem prania i dezynfekcji.
Dlatego maszyna znów powędrowała na stół. W szafie zrobiłam remanent i znalazłam kupione kiedyś, a nie wykorzystane bawełniane materiały, znalazłam na YT film instruktażowy z wykrojem i przystąpiłam do szycia. Na filmie maseczka jest dwuwarstwowa. Ja szyłam trzywarstwową. W środek dawałam dodatkowo włókninę.
w przystępnych cenach, a wiec zawód krawcowej i krawca, umarł śmiercią naturalną, a i szycie amatorskie straciło sens. Maszyna poszła więc w odstawkę,schowana w najmniej dostępnym miejscu w mieszkaniu i absolutnie nie myślałam że kiedykolwiek do niej wrócę. A jednak. Skłoniła mnie do tego epidemia, brak maseczek w aptekach, a ceny na wolym rynku zaporowe. Biorąc pod uwagę,że aby miało sens ich noszenie np w sklepach, trzeba ich mieć kilka, w celu wymiany, a potem prania i dezynfekcji.Dlatego maszyna znów powędrowała na stół. W szafie zrobiłam remanent i znalazłam kupione kiedyś, a nie wykorzystane bawełniane materiały, znalazłam na YT film instruktażowy z wykrojem i przystąpiłam do szycia. Na filmie maseczka jest dwuwarstwowa. Ja szyłam trzywarstwową. W środek dawałam dodatkowo włókninę.
W sumie takich maseczek uszyłam 17. Drugie tyle uszyła córka, dla której podobnie jak mamie żadne rękodzieło nie jest problemem, jeśli tylko zechce spróbować
Dla tylu maseczek wystarczyło nam gumek.
Dla tylu maseczek wystarczyło nam gumek.
W rezultacie najbliższą rodzinę zaopatrzyłyśmy.
Ponieważ materiału mi jeszcze zostało więc najprawdopodobniej na tych kilkunastu nie poprzestanę. Może się komuś przydadzą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


















