czwartek, 31 marca 2016

Podziękowania za życzenia z okazji świąt Wielkiej Nocy

Ponieważ już minęło kilka dni od świąt Wielkiej Nocy i nie spodziewam się juz raczej spóznionych dzięki poczcie życzeń chciałabym jeszcze raz tą drogą podziękować znajomym blogerkom i forumowiczkom za przesłane życzenia i piękne karteczki.

                                                                  Tesi



 Lenie




 Dorti




 Reni




Onice27




 Anji




 oraz za piękne karteczki wykonane haftem matematycznym

splocikowi




Danfi







Moje haftowane kartki

Od kilku lat w zasadzie - z małymi wyjątkami- nie kupuję kartek świątecznych lecz robię je sama. Na pewno nie są one tak piękne i zróżnicowane jak karteczki moich znajomych scraperek, gdyż nie posiadam big shota i wykrojnikow, a jedynie kilka podstawowych dziurkaczy, ale staram sie jak mogę by były zróżnicowane. W tym roku postanowiłam "uszczęśliwić" znajomych i rodzinę karteczkami haftowanymi.Mogłam sobie na to pozwolić czasowo, bo nie robię ich zbyt wiele.
Kwiatki na kartkach są wytworzone własnoręcznie z elementow wycinanych nożyczkami :)
Ponieważ karteczki z wyjątkiem trzech( brak informacji czy dotarły) są już u adresatów więc się chwalę tym co udało mi sie stworzyć.
Haftem krzyżykowym zajmuję sie od lat, więc karteczki z  wzorami  xx robiłam już wielokrotnie. A poniżej tegoroczne





Haftem matematycznym, jak juz chyba wspominałam, zaraziły mnie koleżanki blogerki - splocik i danfi
Ciągle jestem w fazie odkrywania tego haftu i jego możliwości.W tym roku postawiłam  przede wszystkim na własne wzory. Tzn. same wzory są wyszukane w necie, przede wszystkim z malowanek, ale ja je przerobilam sama na dziurki :). Troszkę może przesadziłam z wielkością, a więc karteczki nie sa typowe. Po za tym - co na pewno nie umknie uwadze Danusi i splocika -  zapomniałam przed przyklejeniem potraktować je po lewej stronie "tępym narzędziem" w postaci np łyżeczki lub uchwytu nożyczek co skutkuje tym, że widać dziurki bardziej niz powinno. No ale trudno. Na przyszły raz sie poprawię. Chyba,że znów zapomnę :)
A oto efekt mego zmagania z dziurkami, igłą i nićmi na papierze.











czwartek, 10 marca 2016

pisanek ciąg dalszy -

Rok 2014 i  oczywiscie też nie moglo zabraknąc pisanek. Zdjecia są jakie są i nic na to nie poradzę, ale  pokażę co mi sie udało wtedy zrobić.




                                 


















































Zawieszka z aniołkiem








środa, 24 lutego 2016

Pisanki czas zacząć.........

Sezon pisankowy oficjalnie otwarty.Ale zanim pochwalę sie tegorocznymi to wpierw zrobię przegląd zrobionych wczesniej.
Jest rok 2013. Na forum, dziewczyny chwaliły się swoimi pracami zrobionymi metodą dekupaż. Z miejsca zapałałam ochotą spróbowania.
Moją przygodę z dekupażem zaczęłam własnie od pisanek, robionych najtańszymi środkami dostępnymi w osiedlowym sklepie z materiałami budowlanymi. A więc farba akrylowa, lakier akrylowy bezbarwny chyba  firmy Dukra, klej wikol, no i serwetki. 
Pisanki, robione  oczywiście na skorupkach jaj kurzych, jako tych dostępnych bez problemu, bo zawsze są w lodowce :) 
Oto efekt moich wysiłków, ze wszystkimi błędami  osoby, poczatkującej w tej technice.












W następnym roku przygotowalam się bardziej bo zakupiłam wydmuszki gęsie no i materiały już bardziej profesjonalne bo lakier fluger, klej do decupage 3 w 1 Modge Podge a także preparat do spękań dwuskładnikowych firmy Heritage.

Ale na ten temat w nastepnym wpisie.

sobota, 20 lutego 2016

Karteczka dla Julii

Tydzień temu ktoś na FB udostępnił linka do strony 

"Julka ma marzenie - dostać jak największą liczbę kartek urodzinowych"


Stronkę podałam dalej, ale też zobowiązałam się zrobić dla Julki karteczkę. 
Słowa dotrzymałam :)
Oczywiście karteczka jest na miarę moich możliwosci, wykonana haftem matematycznym. Wzór przerobiłam osobiscie ze znalezionej w necie kolorowanki.
Mam nadzieję,że sprawi Julce choć troszkę radosci.



Do karteczki dołączyłam zakładeczkę- deseczkę,wykonaną techniką dekupaż.
Na zdjęciu awers i rewers



Na zakończenie informacja. Jest jeszcze tydzień czasu. Można dołączyć :)

poniedziałek, 15 lutego 2016

Hafty,hafciki powstałe z myślą o moich wnuczkach

Po odkryciu przeze mnie haftu krzyżykowego i pierwszej, ogromnej nim fascynacji, nie mogło zabraknąć obrazków  wyhaftowanych pod dyktando moich wnucząt. Pierwszy obraz to "Kaczki w sitowiu A. Koester-a"







Ponieważ starszą wnuczkę od zawsze  fascynowały konie więc powstał też obrazek "Konie na padoku"




Dziewczynkę z pomarańczą wyhaftowalam dlatego,że bardzo przypominała mi moją młodszą wnuczkę.





Również następne powstawały na życzenie moich dziewczyn













W pewnym momencie moja starsza wnuczka też zapragnęła się zrealizować w haftowaniu. Niestety wytrwałości wystarczyło jedynie na część obrazka. Resztę musiała skończyć babcia.