środa, 24 lutego 2016

Pisanki czas zacząć.........

Sezon pisankowy oficjalnie otwarty.Ale zanim pochwalę sie tegorocznymi to wpierw zrobię przegląd zrobionych wczesniej.
Jest rok 2013. Na forum, dziewczyny chwaliły się swoimi pracami zrobionymi metodą dekupaż. Z miejsca zapałałam ochotą spróbowania.
Moją przygodę z dekupażem zaczęłam własnie od pisanek, robionych najtańszymi środkami dostępnymi w osiedlowym sklepie z materiałami budowlanymi. A więc farba akrylowa, lakier akrylowy bezbarwny chyba  firmy Dukra, klej wikol, no i serwetki. 
Pisanki, robione  oczywiście na skorupkach jaj kurzych, jako tych dostępnych bez problemu, bo zawsze są w lodowce :) 
Oto efekt moich wysiłków, ze wszystkimi błędami  osoby, poczatkującej w tej technice.












W następnym roku przygotowalam się bardziej bo zakupiłam wydmuszki gęsie no i materiały już bardziej profesjonalne bo lakier fluger, klej do decupage 3 w 1 Modge Podge a także preparat do spękań dwuskładnikowych firmy Heritage.

Ale na ten temat w nastepnym wpisie.

2 komentarze:

  1. Super pisanki! :) Technika rozwija się w miarę nabierania doświadczenia. Teraz na pewno zrobisz przepiękne. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację splociku. Na pewno teraz mniej błędów popełniam, ale dekupaż to bardzo kapryśna technika. Nie zawsze wychodzi tak jak sobie zaplanujemy.

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie dziękuję za odwiedziny i komentarz - Nina

Snow-Falling-Effect