Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęć, więc poprosiłam wnuczkę o zrobienie, tak na szybko, zanim koleżanka odbierze chustecznik, a więc sa jakie są.
Haft matematyczny
piątek, 1 kwietnia 2016
Męski chustecznik z tematem górskim
Koleżanka wnuczki ze studiów, wiedząc,że bawię się decu zapytała czy mogłabym zrobić dla jej chłopaka chustecznik. Chłopak to zwolennik gór, więc na chusteczniku musiał się znależć motyw górski. Dostałam zdjęcie, które miało być motywem na bokach. Chustecznik miał być prosty, a więc i zadanie nie było skomplikowane. Jedynym problemem był wierzch chustecznika. Początkowo miały to być przetarcia, ale w ostateczności uzgodniłyśmy,że lepiej będą chyba wyglądały delikatne spękania - w tym wypadku, wykonane medium dwuskładnikowym Renesansu. Wyglądają trochę jak zwietrzała powierzchnia skały. Delikatne przetarcia są tylko na rantach boków chustecznika.
Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęć, więc poprosiłam wnuczkę o zrobienie, tak na szybko, zanim koleżanka odbierze chustecznik, a więc sa jakie są.
Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęć, więc poprosiłam wnuczkę o zrobienie, tak na szybko, zanim koleżanka odbierze chustecznik, a więc sa jakie są.
czwartek, 31 marca 2016
Podziękowania za życzenia z okazji świąt Wielkiej Nocy
Ponieważ już minęło kilka dni od świąt Wielkiej Nocy i nie spodziewam się juz raczej spóznionych dzięki poczcie życzeń chciałabym jeszcze raz tą drogą podziękować znajomym blogerkom i forumowiczkom za przesłane życzenia i piękne karteczki.
Tesi
Lenie
Dorti
Reni
Onice27
Anji
oraz za piękne karteczki wykonane haftem matematycznym
splocikowi
Danfi
Moje haftowane kartki
Od kilku lat w zasadzie - z małymi wyjątkami- nie kupuję kartek świątecznych lecz robię je sama. Na pewno nie są one tak piękne i zróżnicowane jak karteczki moich znajomych scraperek, gdyż nie posiadam big shota i wykrojnikow, a jedynie kilka podstawowych dziurkaczy, ale staram sie jak mogę by były zróżnicowane. W tym roku postanowiłam "uszczęśliwić" znajomych i rodzinę karteczkami haftowanymi.Mogłam sobie na to pozwolić czasowo, bo nie robię ich zbyt wiele.
Kwiatki na kartkach są wytworzone własnoręcznie z elementow wycinanych nożyczkami :)
Ponieważ karteczki z wyjątkiem trzech( brak informacji czy dotarły) są już u adresatów więc się chwalę tym co udało mi sie stworzyć.
Haftem krzyżykowym zajmuję sie od lat, więc karteczki z wzorami xx robiłam już wielokrotnie. A poniżej tegoroczne
Kwiatki na kartkach są wytworzone własnoręcznie z elementow wycinanych nożyczkami :)
Ponieważ karteczki z wyjątkiem trzech( brak informacji czy dotarły) są już u adresatów więc się chwalę tym co udało mi sie stworzyć.
Haftem krzyżykowym zajmuję sie od lat, więc karteczki z wzorami xx robiłam już wielokrotnie. A poniżej tegoroczne
Haftem matematycznym, jak juz chyba wspominałam, zaraziły mnie koleżanki blogerki - splocik i danfi
Ciągle jestem w fazie odkrywania tego haftu i jego możliwości.W tym roku postawiłam przede wszystkim na własne wzory. Tzn. same wzory są wyszukane w necie, przede wszystkim z malowanek, ale ja je przerobilam sama na dziurki :). Troszkę może przesadziłam z wielkością, a więc karteczki nie sa typowe. Po za tym - co na pewno nie umknie uwadze Danusi i splocika - zapomniałam przed przyklejeniem potraktować je po lewej stronie "tępym narzędziem" w postaci np łyżeczki lub uchwytu nożyczek co skutkuje tym, że widać dziurki bardziej niz powinno. No ale trudno. Na przyszły raz sie poprawię. Chyba,że znów zapomnę :)
A oto efekt mego zmagania z dziurkami, igłą i nićmi na papierze.
czwartek, 10 marca 2016
pisanek ciąg dalszy -
środa, 24 lutego 2016
Pisanki czas zacząć.........
Sezon pisankowy oficjalnie otwarty.Ale zanim pochwalę sie tegorocznymi to wpierw zrobię przegląd zrobionych wczesniej.
Jest rok 2013. Na forum, dziewczyny chwaliły się swoimi pracami zrobionymi metodą dekupaż. Z miejsca zapałałam ochotą spróbowania.
Moją przygodę z dekupażem zaczęłam własnie od pisanek, robionych najtańszymi środkami dostępnymi w osiedlowym sklepie z materiałami budowlanymi. A więc farba akrylowa, lakier akrylowy bezbarwny chyba firmy Dukra, klej wikol, no i serwetki.
Pisanki, robione oczywiście na skorupkach jaj kurzych, jako tych dostępnych bez problemu, bo zawsze są w lodowce :)
Oto efekt moich wysiłków, ze wszystkimi błędami osoby, poczatkującej w tej technice.
Jest rok 2013. Na forum, dziewczyny chwaliły się swoimi pracami zrobionymi metodą dekupaż. Z miejsca zapałałam ochotą spróbowania.
Moją przygodę z dekupażem zaczęłam własnie od pisanek, robionych najtańszymi środkami dostępnymi w osiedlowym sklepie z materiałami budowlanymi. A więc farba akrylowa, lakier akrylowy bezbarwny chyba firmy Dukra, klej wikol, no i serwetki.
Pisanki, robione oczywiście na skorupkach jaj kurzych, jako tych dostępnych bez problemu, bo zawsze są w lodowce :)
Oto efekt moich wysiłków, ze wszystkimi błędami osoby, poczatkującej w tej technice.
W następnym roku przygotowalam się bardziej bo zakupiłam wydmuszki gęsie no i materiały już bardziej profesjonalne bo lakier fluger, klej do decupage 3 w 1 Modge Podge a także preparat do spękań dwuskładnikowych firmy Heritage.
Ale na ten temat w nastepnym wpisie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


















































