Nie są to moje pierwsze próby z pianką. Już wcześniej próbowałam innych i też wycinane nożyczkami.Mozna je zobaczyć na prezentowanych na blogu kartkach i poniżej. Mówią, że praktyka czyni mistrza, a wiec jest szansa, że się bardziej wprawię w ich wykonaniu.
Haft matematyczny
niedziela, 10 grudnia 2017
Kwiatkowo....
Poinsecja, to właściwie jedyny kwiat, który tak mocno kojarzy się ze świętami bożonarodzeniowymi i tak chętnie "scraperki"ozdabiają nim swoje kartki. Postanowiłam i ja spróbować swoich sił w ich wykonaniu. Nie są idealne, ale ważne, że zrobione osobiście no i skrupulatnie wycinane nożyczkami, gdyż nie dysponuję maszynką i wykrojnikami. A więc takie prawdziwe "hand made"
piątek, 8 grudnia 2017
Hej kolęda, kolęda....
Święta tuż, tuż. Czas więc pomyśleć o słaniu życzeń świątecznych, noworocznych rodzinie i znajomym. Podobnie jak w lata poprzednie udało mi się stworzyć kilka karteczek.
Może nie są tak piękne, jak bym chciała, ale na pewno, oprócz pracy, poświęconego im czasu, włożyłam w ich tworzenie całe moje serce.
Jak wspominałam, rok temu miałam przygotowane kilka haftów xxx, których z różnych względów, nie wykorzystałam.
Przyszedł więc czas, aby w tym roku zmienić je w karteczki.
Karteczki będą trochę nietypowe, bo hafciki nie należą do najmniejszych, a wiec i gabaryty kartek będą ciut większe niż przyjęte powszechnie.
Może nie są tak piękne, jak bym chciała, ale na pewno, oprócz pracy, poświęconego im czasu, włożyłam w ich tworzenie całe moje serce.
Jak wspominałam, rok temu miałam przygotowane kilka haftów xxx, których z różnych względów, nie wykorzystałam.
Przyszedł więc czas, aby w tym roku zmienić je w karteczki.
Karteczki będą trochę nietypowe, bo hafciki nie należą do najmniejszych, a wiec i gabaryty kartek będą ciut większe niż przyjęte powszechnie.
Ta ostatnia, nie będzie spełniała roli karteczki z życzeniami, ale zostanie wykorzystana jako świąteczna ozdoba w mieszkaniu starszej wnuczki.
poniedziałek, 30 października 2017
I tak się trudno rozstać .......
Recital kolegi Zuzi w Domu Kultury. Zuzia, razem z głównym aktorem recitalu w duecie w piosence "Deszcz"
Niestety jak zwykle nagranie amatorskie z niezbyt dobrą jakością i dźwięku i wizji :) Mam jednak nadzieję, że w ten deszczowy czas słuchanie tej piosenki sprawi, że z uśmiechem i sentymentem spojrzymy na naszą deszczową pogodę :)
Niestety jak zwykle nagranie amatorskie z niezbyt dobrą jakością i dźwięku i wizji :) Mam jednak nadzieję, że w ten deszczowy czas słuchanie tej piosenki sprawi, że z uśmiechem i sentymentem spojrzymy na naszą deszczową pogodę :)
czwartek, 26 października 2017
Sobodne haftowanie - finisz
Dziś chcę pokazać efekt udziału w zabawie" Swobotne haftowanie." - zorganizowanej przez blogerkę - splocik.(banerek ciągle wisi jeszcze na moim blogu).
Może niektórzy odwiedzający mój blog, pamietają hafciki wykonane w ramach tej zabawy i ich wykorzystanie.
Ponieważ miałam to szczęście, znaleźć się w gronie osób wyróżnionych, wiec wczoraj spotkała mnie przyjemność odebrania paczuszki z niespodzianką za udział w zabawie. Oczywiście w paczuszce oprócz upominków, wykonanych własnoręcznie przez splocika, znalazły sie "przydasie" odpowiednie do moich hobbystycznych zainteresowań, a także coś dla podniebienia - kawka,herbatka i słodki drobiazg. Dziękuję splociku za zabawę oraz za wszystkie drobiazgi, które wykorzystam przy okazji.:)
Natomiast pijąc kawkę czy herbatkę, będę myślała o Tobie z nadzieją, że znów coś wymyślisz, aby nie było w te jesienno- zimowe wieczory za nudno.
Może niektórzy odwiedzający mój blog, pamietają hafciki wykonane w ramach tej zabawy i ich wykorzystanie.
Ponieważ miałam to szczęście, znaleźć się w gronie osób wyróżnionych, wiec wczoraj spotkała mnie przyjemność odebrania paczuszki z niespodzianką za udział w zabawie. Oczywiście w paczuszce oprócz upominków, wykonanych własnoręcznie przez splocika, znalazły sie "przydasie" odpowiednie do moich hobbystycznych zainteresowań, a także coś dla podniebienia - kawka,herbatka i słodki drobiazg. Dziękuję splociku za zabawę oraz za wszystkie drobiazgi, które wykorzystam przy okazji.:)
Szczególnie podoba mi się zawieszka, wykonana - o czym splocik pamiętała - w moim ulubionym kolorze. Ale nie tylko za sam wzorek i wykonanie, ale i funkcjonalność.
Jak widać, poduszeczka służy jako zawieszka do ucha nożyczek, używanych przeze mnie do przycinania nitek przy haftowaniu. Ponadto, wewnątrz poduszeczki znajduje się mały, lecz dość silny magnesik, który może spełniać funkcję "szperacza"do znajdywania igły, która lubi się od czasu do czasu gdzieś zawieruszyć, lub nawet do jej parkowania na czas gdy musimy ją na chwile odłożyć.
Druga strona poduszeczki jest spersonalizowana, gdyż zawiera śliczny hafcik z monogramem imienia.
No i oczywiście, drugi prezencik bardzo miły, gdyż ja sama tą techniką niestety nie wykonuję robótek, choć bardzo mi się podoba.
Zakładeczka frywolitkowa.
Jeszcze raz ślicznie dziękuję, za miłą wspólną zabawę i jak już napisałam wyżej liczę na jeszcze :)
środa, 11 października 2017
Lawendowe zawieszki
W dalszym ciągu lawendowo. Następna saszetka z lawendowym suszem w moim ulubionym kolorze, wykonana haftem backstitch. Każda ze stron ma inny motyw.
poniedziałek, 25 września 2017
Koncert w Krakowie - Mistrzejowicach
No i znów się chwalę.
W niedzielę odbyła sie w Krakowie impreza z okazji 50-cio lecia Mistrzejowic - dzielnicy Krakowa
W niedzielę odbyła sie w Krakowie impreza z okazji 50-cio lecia Mistrzejowic - dzielnicy Krakowa
Oczywistym było że młodzież wzięła udział w plenerowym koncercie dedykowanym mieszkańcom, a konkretnie w recitalu piosenek Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego.
Niestety pogoda nie dopisała co widać.
wtorek, 12 września 2017
Lawendowo
A u mnie ciągle lawendowo. Ponieważ w tym roku kwitła pięknie, szkoda jej było nie zagospodarować, aby zatrzymać ten ulotny zapach jak najdłużej.
Ze świeżych, kwitnących gałązek robiłyśmy z córką pałeczki, które świetnie się sprawdzają w szufladach oraz w szafkach z odzieżą.
Ponieważ, powstało tez dość dużo suszu, a ja uwielbiam haftować w chwilach wolnych, więc postanowiłam "ubrać" ten susz w biscornu i poduszeczki.
Niestety haftowanie, to zajęcie dość żmudne i wymagające czasu, więc na razie tylko dwie prace. Zastosowanie podobne jak pałeczki.
Szkoda, że nie istnieje możliwość przekazania tego subtelnego zapachu lawendy emanującego z poduszeczek.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




















