niedziela, 24 stycznia 2016

Podsumowanie BN 2015

Czas juz kończyć wątek Bożego Narodzenia, bo mnie przy nim Wielkanoc zastanie :)
Zastanawiałam się czy jeszcze przynudzać, ale doszłam do wniosku, że pokażę jednak  parę bombek na naszej choince wiszacych, a nieprezentowanych wczesniej.























Oczywiście bombki, oprócz choinki trzeba również prezentować w innych miejscach mieszkania jako dekorację. Służy temu zazwyczaj jakiś stojaczek. Córka zrobiła sobie taki :


Oprócz typowych dekupażowych bombek  z przyklejoną serwetką lub papierem ryżowym próbowałam też transferu. Poniewaz mam drukarkę laserową mono, wydrukowalam  motywy czarno-białe na papierze i zrobiłam  transfer.
Do ozdobienia wykorzystałam tez pastę strukturalną i farbę akrylową z efektem metalu. Oto co mi wyszło.




To nie mój jedyny eksperyment bombkowy w tym roku. Zresztą nie jestem tu odosobniona  ani prekursorska bo wiele juz tego typu bombek powstało.


Jak widać nie jest to dekupaż choć farba akrylowa, klej i lakier są w użyciu, ale zamiast serwetki lub papieru przyklejana jest koronka - gipiura. Niestety stojaczek mój nie jest tak ładny jak córki, bo zabrakło na niego czasu do skończenia. No ale nic straconego. Będzie co robić przed następnymi świętami.
Ponieważ nastrój w święta tworzą nie tylko choinka, zawieszki, bombki, ale i inne detale więc ozdobiłam dla siebie i najbliższych, kilka świeczek. Niestety zdjęcia mam tylko czterech. Oto one :



Rowniez tealigt-y dostały  nowe osłonki. Po raz pierwszy wykorzystałam farbę z efektem szkla mrożonego.
 


Prostym sposobem na ozdobienie słoiczka, szklaneczki jest koronka przyklejona na klej do decupażu lub zwyczajny wikol  lub nawet magic.





Efekt w trakcie palenia tealigta w takim lampioniku jest bardzo przyjemny. Zdjecie tego nie oddaje, gdyż nie wyłapuje tego migotania światła pomiędzy koronkowym wzorem oraz cieni jaki jest rzucany na otoczenie.





No i na koniec. Wiadomo że Swięta Bożego Narodzenia bez aniołów nie mogą się obejść. Jedni robią je na szydełku, a moja corka ozdobiła aniołki- drewienka.

Mały jako ozdoba -zawieszka na choinkę


I dwa stojące ozdobione dodatkowo crakiem dwuskładnikowym.





Mam nadzieję,że nasze Bożonarodzeniowe dekoracje znajdą uznanie  w oczach 
oglądająch, choć słowami krytyki konstruktywnej też nie pogardzę. Pozdrawiam ciągle zimowo, bo u mnie dziś śnieg i -12.
Ale mam nadzieję na szybką wiosnę.  No tak po feriach. Niech dzieciaki się nacieszą śniegiem, sanną i jazdą na nartach.

4 komentarze:

  1. Wszystko jest tak piękne, że trudno zdecydować, co piękniejsze.
    Jednak czarna bombka rewelacyjna. (o)
    Też czekam na wiosnę.:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. Mnie osobiście bardzo podobają się anioły i chyba w przyszlym roku pokusze się o więcej :)

      Usuń
  2. Jakie piękne dekoracje!
    Ależ musiałaś mieć nastrojowo w święta.
    Piękne i bombki i świece, czy lampiony.
    No ale anioły to już mnie powaliły na kolana! Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak Anju, święta są u nas zawsze nastrojowe.Zawsze naturalna ślicznie ubrana choinka najczęściej w ozdoby własnoręcznie zrobione. Tak samo stroiki na stól wigilijny. A ostatnio dekupażowe zawieszki na ścianach, na oknach. :)

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie dziękuję za odwiedziny i komentarz - Nina

Snow-Falling-Effect