poniedziałek, 2 stycznia 2017

I znowu mi nie wyszło jak plaowałam

Jak wspominałam w poprzednim poście, w tym roku miałam zamiar  zrobić karteczki świateczne w hafcie krzyżykowym. Ale - jak w piosence "Znowu mi nie wyszło". Jak często zresztą bywa w życiu. Co innego sie planuje, a rzeczywistość czyni swoje. Kupując bombki do dekupażu, kupiłam trochę zawieszek- bombek i to one zastąpiły te typowe kartki dla przekazania życzeń. Choć ...... jedną udało mi sie stworzyć z hafcikiem


Pozostałe hafciki pokażę jak przygotuję zdjęcia do opublikowania.


niedziela, 25 grudnia 2016

Zawieszki z życzeniami zamiast kartek świątecznych

W tym roku, okres przedświąteczny jakoś dla mnie nie był zbyt łaskawy. A to jakieś niespodziewane dolegliwości kostno-stawowe, a to niesprzyjająca, zmienna jak chorągiewka na wietrze pogoda, nie nastrajały mnie  pozytywnie do wszelkich robótek. Fakt, popełniłam kilka hafcików  xxxx z myślą o kartkach świątecznych, ale w rezultacie karteczki z nich nie powstały, bo brakło chęci i nastroju na wymyślanie im oprawy. W rezultacie prawie, że rzutem na taśmę postanowiłam uraczyć kilkoro znajomych, niby kartkami-bombkami, zrobionymi metodą dekupaż. Mam nadzieję, że osobom, które otrzymały ode mnie życzenia, ta forma przypadła do gustu. A o to mój nowy sposób na przekazanie życzeń świąteczono-noworocznych. Z przyjemnością go znów powtórzę przy okazji.





 












































Przy okazji jeszcze raz, tą drogą pragnę  - wszystkim moim znajomym, a także osobom, które może zawitają tutaj celowo lub przez przypadek - złożyć życzenia wszelkiej pomyślności w  Nowym 2017 roku.



niedziela, 27 listopada 2016

Pszczoła pilnie poszukiwana

Pszczoła  na patyku pilnie poszukiwana, jako zadanie domowe dla drugoklasistki. Tak się składa,ze mamy taką w rodzinie, a jej mama raczej sceptycznie nastawiona do wszelkich robotek recznych i ma bardzo niską samoocenę, jeśli chodzi o swoje zdolności manualne. Od czego więc cocia, czyli moja córka, ktora żadnych wyzwań sie nie boi
No coż niech trenuje, bo za kilka lat, gdy będzie miała własne wnuczęta, takie doświadczenia będą jak znalazł  A o to  pszczołka w wykonaniu córki "wespół zespół" z drugoklasową kuzyneczką Julią. Zabawa była przednia.



poniedziałek, 25 lipca 2016

Lift karteczki Danfi

Tak się złożyło, że ostatnie 5 dni uziemiona byłam w domu i nie mogłam, pomimo super pogody odpoczywać z rodzinką na działce.
Wykorzystałam ten czas na zabawę papierkami, czego nie robiłam od świąt Wielkiej Nocy.
Niejako zmobilizowała mnie do tego piękna karteczka, jaka stoi u mnie na półce od kwietnia,a którą otrzymałam od Danfi na urodziny.
Patrząc na nią codziennie, nieraz zastanawiałam się, czy mogłabym zrobić podobną, nie mając żadnych wykrojników, ani tak ładnych papierów.
Mam nadzieje Danusiu,że nie pogniewasz się na mnie za ten lift- bo tak się to chyba nazywa.
Nie jest to dosłowne skopiowanie Twojej karteczki z oczywistych wcześniej wspomnianych powodów, choć pomysł jest Twój.
Baza to oczywiście papier wizytówkowy ecru, papier bordo z bloku lidlowskiego, ramki być może otrzymane od Danusi, lub kupione kiedyś  tam na fb. Listki, płatki kwiatków wycinane ręcznie z papieru czerpanego zielonego ikecru z Namaste. Wykonanie kwiatuszków osobiste. Aha, ponieważ nie mam mgiełek, więc wykorzystałam do zabarwienia papieru, rozcieńczone farby akrylowe, takie jakich używam do dekupażu. Poza tym wykorzystałam  posiadany dziurkacz brzegowy.

A oto moja replika karteczki Danfi



A poniżej pierwowzór- karteczka Danfi



niedziela, 24 lipca 2016

Domowe niby "konewki"

Ubiegły tydzień, burzowy, deszczowy i zminy zaowocował - z nudów- dwoma prostymi, nie wymagającymi wiele wysiłku pracami decu.
Lubię mieć na każdym parapecie naczynko z wodą, tak abym mogła w każdej chwili podlać kwiatki, gdy stwierdzę, że tego wymagają. Nie są to konewki, bo zajmują zbyt wiele miejsca. Zaadaptowałam do tego butelki z recyklingu.

Jedna po płynie ludwiku, dlatego, że jest biała i nie musiałam jej malować, wystarczyło tylko ozdobić i polakierować.

Wyszła tak

Druga, to dość duża butla po płynie do prania, wykorzystywana do  podlewania kwiatkow stojacych na klatce schodowej w bloku. Doszłam do wniosku, że może wyglądać inaczej niż zwykła butla plastikowa. Mam nadzieję,że nie dostanie nożek i nie powędruje gdzieś w świat :)









środa, 20 lipca 2016

Dziewczyna i koń dla dziewczyny uwielbiającej konie

Po długim leżakowaniu w szufladzie, nareszcie doczekała się oprawy "Dziewczyna i koń". Obraz wyhaftowany dla najmłodszej wnuczki - równiez miłośniczki koni jak starsza.

niedziela, 15 maja 2016

Dla wnuczki miłośniczki koni i jazdy konnej

Po pewnych perturbacjach z kolorami obrazek  "Dump Luck" - kobieta karmiąca konia wg Harrisona Fisher`a  dla wnuczki zostal skończony, wyprany i wyprasowany. Czeka na ramkę. Ale to nie ja ją będę wybierała :)