Haft matematyczny
poniedziałek, 18 stycznia 2021
Lenarte - Dziewczyny na rowerach
czwartek, 31 grudnia 2020
Rękodzieło i przysłowia - grudzień
Miesiąc grudzień się kończy, a więc kończy się też zabawa na blogu Splocika p. t. " Rękodzieła i przysłowia "
Tym razem oba przysłowia grudniowe wpisują się w czas świąteczny, bo to i zima - choć akurat nie śnieżna- i prezenty, więc dopasowałam moje robótki zarówno do jednego jak i drugiego.
Przysłowie pierwsze :
Małe prezenty podtrzymują przyjaźń.
Wzięłam sobie przesłanie przysłowia mocno do serca i wykorzystałam wolne, długie, zimowe wieczory do zrobienia kilku małych prezencików. Wszystkie ozdobiły choinki członków rodziny i znajomych.
Mam nadzieję, że w tych czasach powszechnej izolacji będą przypominały, że gdzieś tam, ja też jestem i myślę o nich.
czwartek, 24 grudnia 2020
Świąteczne życzenia
poniedziałek, 30 listopada 2020
Rękodzieło i przysłowia - listopad
Miesiąc listopad. Przedostatni miesiąc zabawy Rękodzieło i przysłowia na blogu u Splocika.
Przysłowia jak zwykle dwa.
1. Nie to świat, co go przez okno widzimy.
2. Słońce i gwiazdy należą nie tylko do bogaczy.
Wybrałam drugie.
Od zarania dziejów gwiazdy ludzi interesowały. I tych biednych i tych bogatych. Nazwy gwiazdozbiorów jaśniejących na nocnym niebie powstały w Sumerze tysiące lat temu. Już wówczas próbowano odgadnąć wpływ gwiazd nie tylko na poszczególne osoby ale i na losy świata.
Zodiak to 12 gwiazdozbiorów przez które przechodzi ekliptyka czyli wielkie koło wyznaczone ruchem Ziemi wokół słońca, pozostając w każdym gwiazdozbiorze Zodiaku przez prawie miesiąc.
Zgodnie z astrologią podobno każdy ma gwiazdę - dobrą, a może złą - pod którą przychodzi na świat.
Data urodzenia - a tę ma każdy - określa znak zodiaku, który z kolei określa podobno nasze cechy osobowości, charakteru. Czy to prawda ? Rożne są na ten temat zdania i poglądy, choć podobno eksperyment przeprowadzony przez Hansa Eysencka, badacza i teoretyka osobowości, wykazał, że tak.
Faktem jest, że wszyscy chętnie sięgamy do różnych przepowiedni, co nam gwiazdy przyniosą, studiując gazetowe horoskopy z nadzieją, że nuż się sprawdzą, o ile są dla nas korzystne i z pewnym niepokojem, że to jednak nieprawda, jeśli są niezbyt pomyślne.
Jak zapewne niektórzy, czytający mój wpis, już się domyślili na swoją pracę dla ilustracji przysłowia wybrałam właśnie znak zodiaku.
Na pierwszy ogień poszedł baran.
W niedługim czasie powstaną następne
piątek, 30 października 2020
Rękodzieło i przysłowia - pażdziernik
"Szewc bez butow chodził, a czapnik bez czapki " to pierwsze z dwóch przysłów na m-c październik na blogu blogerki splocik. Ja wybrałam właśnie to przysłowie, bo zbyt często mi się zdarza, że to co zaplanuje dla siebie, muszę odkładać, odkładać, odkładać i to niekiedy na bardzo długi czas.
Dziś pokażę jedną z takich prac własnie, która czeka, aż będę miała możliwość wrócenia do niej i spokojnie bez konieczności ponownego odkładania, zakończenia pracy nad nią.
Lubię obrazki Lenarte. Wyhaftowałam 3 a może więcej, ale nie dla siebie lecz przede wszystkim dla wnuczek.
Od kilku lat miałam wybrany obrazek, który miał być mój i zdobić moją ścianę. Gdy spotkałam go w ofercie Aliexpressu półtora roku temu, w dodatku w promocyjnej cenie nie wahałam się ani chwili i zamówiłam. Po kilkutygodniowym okresie oczekiwań, gdy wreszcie dotarł od razu zabrałam się za jego haftowanie. Niestety jak zwykle musiałam odłożyć, bo trzeba było zrobić coś innego z dekupażu, na szydełku, wyhaftować metryczki, zrobić karteczki, potem sezon letni i działka ( nota bene wiele z tych prac nie miałam nawet czasu pokazać na swoim blogu)
Do haftowania powracałam co najmniej dwa razy, czego bardzo nie lubię bo wypadam z rytmu.
Poniżej etapy, po których praca dłużej lub krócej leżakowała, czekając na wolny czas lub moją wenę.
środa, 30 września 2020
Rękodzieło i przysłowia - wrzesień cd.
W ostatnim poście obiecałam, że zobrazuję również przysłowie nr 1 z zabawy u blogerki Splocik
Przysłowie brzmiało :
Chodzi wrzesień po rosie, zbiera grzyby we wrzosie.
Otóż, kilkanaście lat temu moje wnuczki na jakimś forum działkowym, na którym byłam, brały udział w konkursie związanym z grzybobraniem,lasem itp. Już dokładnie nie pamiętam. Młodsza coś tam rysowała, wyklejała materiałem. Starsza w tym czasie była zafascynowana haftem ( niestety już jej zapał minął) i postanowiła wyhaftować grzybka. Zalazłam taki grzybkowy kwartet i żeby się wnuczka za szybko nie zniechęciła i nie zrezygnowała, zaczęłam haftować rownocześnie z nią. Ona jeden obrazeczek z kurkami,
wtorek, 29 września 2020
Rękodzieło i przysłowia - wrzesień
Wrzesień nieuchronnie zbliża się do końca, a więc czas pochwalić się wykonaniem zadania wyznaczonego przez blogerkę splocik w zabawie Rękodzieło i przysłowia na tenże miesiąc.
Przysłowia jak zwykle były 2
1. Chodzi wrzesień po rosie, zbiera grzyby we wrzosie.
2. Czlowiek pilny ma zawsze coś do zrobienia.
Wybrałam przysłowie 2, bowiem jako osoba " cierpiąca na zespół niespokojnych rąk" nie miałam problemu z wyborem prac do wykonania tego zadania, szczególnie że córka i wnuczki poinformowały mnie że są zaproszone na wesele i będą im potrzebne karteczki z tej okazji.
Ponieważ jak zwykle dziewczyny dały mi nie wiele czasu na wykonanie zadania, powstały dość proste karteczki z wykorzystaniem kupnych tekturek i wycinanek od znajomej scraperki.
Gdy do niego kupowałam ramkę, kupiłam też drugą i przy okazji oprawiłam też obrazek haftowany w zadaniu majowym, przeznaczony dla wnuczki.
To tyle - na razie - jeśli chodzi o zadanie wrześniowe, a ponieważ pogoda znów sprzyjająca na zajęcie dla rąk, pokusiłam się też zobrazować przysłowie pierwsze. Mam nadzieję że zgodnie z przysłowiem drugim 😊zdążę do końca miesiąca.
I wszystkie prace razem
















